Strażacy z OSP Włoszakowice (Fot. Damian Szymczak)
W powiecie pełnym jezior
Leszczyńscy strażacy są dobrze przygotowani do działań na zbiornikach wodnych. To ważne, bo właśnie zaczyna się letni sezon, więc mogą mieć pełne ręce roboty.

Nie chodzi o Mazury, ale o położony na południu Wielkopolski powiat leszczyński, który ma około sześćdziesięciu kilometrów długości i wszędzie spotykamy jeziora. Tylko w zachodniej części regionu jest ich kilkanaście. Należy wyjaśnić, że na całym Dolnym Śląsku nie ma jeziora z „prawdziwego zdarzenia”. Najbliższe znajdują się właśnie tu w południowej Wielkopolsce, a przede wszystkim największe z nich, Jezioro Dominickie, położone obok granicy obu województw.
Nic więc dziwnego, że masowo ciągną tam na odpoczynek mieszkańcy Wielkopolski i Dolnego Śląska, ale też województwa lubuskiego.

/.../

Prezesem Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP jest Stanisław Wolniczak z Brenna. /.../ W powiecie leszczyńskim ma 70 jednostek. Na koniec roku 2013 należało do nich 3573 strażaków oraz 381 strażaczek. A powiat leszczyński składa się z siedmiu gmin oraz Leszna, które funkcjonuje na zasadach powiatu grodzkiego.

/.../

Nas jednak interesuje przede wszystkim działalność wodna. Obecnie w powiecie leszczyńskim cztery jednostki mają wyposażenie i wyszkolenie umożliwiające podjęcie działań ratownictwa wodnego, powodziowego oraz wodnego. ‒ Te suche liczby nie obrazują jednak w pełni wyposażenia, jakim dysponują jednostki ‒ podkreśla Wolniczak i dodaje, że wszystkie ochotnicze straże pożarne, które szkolą się do działań na wodzie, mają nowe pontony z silnikami zaburtowymi.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 5/2014.

 




Obrazy
Strażacy z OSP Włoszakowice (Fot. Damian Szymczak)

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry