Spłonęła ferma drobiu

Podczas ogromnego pożaru fermy drobiu zginęło 10 tys. indyczych piskląt.

Pożar wybuchł 5 kwietnia w miejscowości Krasne Krzywe (pow. lubartowski). Informacja o pojawieniu się ognia dotarła do straży pożarnej o godz. 18.47. Pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się członkowie pobliskich jednostek OSP. Niestety, pożar zajmował już cały kurnik - podaje Dziennik Wschodni.

- Strażacy podjęli mądrą decyzję o ratowaniu dwóch kurników przylegających do płonącego - powiedział asp. sztab. Paweł Krupa, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubartowie.

Jeden z budynków - drewniany kurnik ocieplany styropianem - spłonął całkowicie. Udało się uratować dwa pozostałe kurniki i pobliską wiatę ze słomą.

Na fermie zginęło 10 tys. ośmiodniowych piskląt. Ptaki były ogrzewane za pomocą gazowych promienników bezpośrednio podłączonych do 60 butli gazowych. Część z butli eksplodowała. Strażacy podczas akcji stale monitorowali temperaturę pozostałych.

Właściciel fermy doznał poparzeń i został przewieziony do szpitala.

Akcja gaśnicza zakończyła się o godz. 22.10. Wzięło w niej udział 107 strażaków z jednostek PSP i OSP z powiatu lubartowskiego, parczewskiego i łęczyńskiego.

Przyczynę pojawienia się ognia ustali policja.



www.kurierlubelski.pl

 

 



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry