2014-02-17 13:55:20

Milion złotych strat

Na milion złotych straż oszacowała wstępnie straty po pożarze w stolarni w Kiełpinie koło Kartuz. Akcja gaśnicza trwała ok. 8 godzin. Jeden strażak trafił do szpitala.

Do pożaru doszło w niedzielę około południa na ul. Długiej w Kiełpinie, w powiecie kartuskim (woj. pomorskie). Ogień pojawił się w pomieszczeniu, gdzie przechowywane są złożone już meble. Objął także dach.
- Budynek ma około 1,2 tys. metrów kwadratowych powierzchni i 6 metrów wysokości. Ściany stolarni są murowane, ale konstrukcja dachu jest drewniano-blaszana. Na miejscu pożar gasi 19 zastępów straży pożarnej - informował Wiesław Obłoński z Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa w Gdańsku. Jak dodał kpt. Rajmund Darga z WSKR w Gdańsku, ogień zniszczył około 500 metrów kwadratowych, czyli około jednej trzeciej powierzchni stolarni.
W budynku znajduje się także lakiernia, jednak ogień na szczęście nie zdążył pojawić się w miejscu, gdzie przechowywane są materiały łatwopalne, m.in. rozpuszczalniki i farby.
Po południu strażakom udało się opanować pożar. Przed 18.00 trwało jeszcze dogaszanie.

W okolicy stolarni nie ma budynków mieszkalnych, w związku z tym nie było potrzeby ewakuacji. - Wiemy też, że w obiekcie nie było ludzi, tego dnia stolarnia nie pracowała - podkreślił Darga. Dyżurny WSKR poinformował ponadto, że w trakcie akcji gaśniczej zasłabł jeden z biorących w niej udział strażaków. Został on przewieziony do szpitala w Gdyni, który ma na wyposażeniu komorę hiperbaryczną. - Odzyskał przytomność, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - mówił.

Sprawę zbada biegły z zakresu pożarnictwa, powołany przez policję oraz prokuratura.
Strażacy nie wykluczają, że mogło dojść do podpalenia.



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry