Mistrz świata ze Stołunia

O Mariuszu Pudzianowskim słyszał w Polsce chyba każdy. Mieliśmy też takiego Pudzianowskiego przed wojną. Nazywał się Leon Pinecki.

 

Muzeum przedwojennego mistrza zapasów powstało głównie dzięki strażakom i mieści się w remizie. To zapewne jedyne takie miejsce w Polsce poświęcone Leonowi Pineckiemu.

O Mariuszu Pudzianowskim słyszał w Polsce chyba każdy. Mieliśmy też takiego Pudzianowskiego przed wojną. Nazywał się Leon Pinecki. W latach 30. ubiegłego wieku był trzykrotnym mistrzem świata i pięciokrotnym mistrzem Europy w zapasach. Tytuły zdobywał w czasie walk w całej Europie i Ameryce Północnej.

Swoją przygodę z zapasami rozpoczął w rodzinnej miejscowości Stołuń w dzisiejszej gminie Pszczew (województwo lubuskie), gdzie wrócił po zakończeniu kariery. Zmarł w 1949 roku w Sulęcinie, a pochowano go w pobliskiej wsi Łagowo.

Niestety, przez wiele lat nikt nie pamiętał o dawnym mistrzu. Aż do lat 70.

 

Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 5/2011.

 



Komentarze:


Dodawanie komentarzy dostępne po zalogowaniu.


newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry