Pożar zabytkowego młyna

Kilka godzin trwała walka z pożarem zabytkowego młyna w Starogardzie Gdańskim.

Ogień pojawił się w niedzielę tuż po południu przy ul. Tczewskiej. Walczyło z nim łącznie 19 jednostek straży pożarnej. Strażaków z PSP wspierały jednostki OSP z terenu powiatu starogardzkiego oraz z Gdyni i Tczewa. Po opanowaniu ognia polewano pogorzelisko wodą.

Ogień przeniósł się na sąsiedni budynek, gdzie częściowo zniszczył dach i jedno z mieszkań.

Pożar był na tyle groźny, że konieczna okazała się ewakuacja 28 mieszkańców okolicznych budynków. Nie wrócą oni szybko do domów. "Stwierdziliśmy z prezydentem, że do jutra będą mieli miejsca zakwaterowania zapewnione, ponieważ nie będzie tu energii elektrycznej i też czekamy na opinię nadzoru budowlanego" - powiedział w niedzielę TVN24 bryg. Zbigniew Kamiński, komendant straży pożarnej w Starogardzie Gdańskim.

W wyniku pożaru zawalił się dach i stropy młyna, część ścian wewnętrznych i jedna zewnętrzna. Zewnętrzna ściana padając zniszczyła zabytkowy drewniany mostek, który znajdował się w pobliżu. Ponadto, nadwyrężona druga zewnętrzna ściana grozi zawaleniem.

Jan Socha z Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa w Gdańsku poinformował PAP, że powierzchnia obiektu wynosi 100 na 65 metrów, a wysokość ok. 30 metrów. Budynek ma sześć kondygnacji, ceglane ściany i drewniane stropy. Młyn należy do firmy z Irlandii.

Przyczyna pożaru oraz wysokość poniesionych strat nie są jeszcze znane.

 

tvn24.pl



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry