Podpalenie jest przestępstwem

Pożar potrafi wyrządzić wiele zła, strażacy wiedzą o tym najlepiej. Dlatego trudno im zrozumieć, gdy ktoś podkłada ogień umyślnie.

A jednak i do takich akcji strażacy wyjeżdżają. Co jakiś czas dowiadujemy się, że przyczyną pożaru było podpalenie. Miały też miejsce nieliczne przypadki, gdy sprawcami byli strażacy. Zarówno Państwowa Straż Pożarna, jak i ochotnicze straże pożarne starają się nie dopuszczać do tego, by w ich szeregach znaleźli się ludzie, którzy nie rozumieją idei ratowania życia i mienia. Dlatego do zdarzeń takich dochodzi incydentalnie, ale nawet te rzadkie przypadki wyrządzają krzywdę wielkiej rzeszy strażaków, którzy niemal każdego dnia narażają swoje życie i zdrowie, by pomóc innym.  

Działalność OSP to także edukacja, a nasz miesięcznik czytają nie tylko strażacy ochotnicy, pragniemy wszystkich zachęcić, by informowali o konsekwencjach grożących za podpalenia. Mówią o nich specjaliści z dziedziny prawa, psychologii i ubezpieczeń.

 

Prokurator Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk

Podpalenie jest przestępstwem i w każdym przypadku jest ścigane przez prokuratora. Niezależnie od tego czy dotyczy budynku mieszkalnego, gdzie występuje zagrożenie dla ludzkiego życia lub zdrowia, czy też podpalona zostanie np. szopa stojąca na odludziu. Prawo jest surowe i każdy taki czyn zagrożony jest karą więzienia. Fakt, że podpalił strażak, będzie okolicznością dodatkowo obciążającą, gdyż jest on bardziej świadomy skutków, które w wyniku jego czynu mogą nastąpić. Dlatego prokurator będzie żądał wyższego wymiaru kary.

 

Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 2/2011.



Komentarze:


Dodawanie komentarzy dostępne po zalogowaniu.


newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry