2012-09-21 08:32:39

Strażacy użyli noszy podbierakowych, by ratować mężczyznę

W środę przed południem w Celestynowie (woj. mazowieckie) zrujnowana drewniana szopa runęła na Dariusza S., który zaczął ją rozbierać.

Mężczyzna postanowił rozebrać wiatę sam. Nie miał pomocnika, nie miał też odpowiednich zabezpieczeń. Zaczął robotę tak nieumiejętnie, że po jakimś czasie stara stodoła na niego runęła - czytamy na stronie portalu se.pl. Dariusz S. został uwięziony pod belkami i dachem, jedna z desek złamała mu nogę. Sąsiedzi wezwali pogotowie. Ale ratownicy nie byli w stanie wydobyć rannego spod ruin.

Na pomoc wezwano straż pożarną. - Strażacy użyli specjalistycznego sprzętu, tzw. noszy podbierakowych, które pozwoliły w bezpieczny sposób wyciągnąć mężczyznę spod zawalonego stropu - powiedział rzecznik Straży Pożarnej w Otwocku Krzysztof Tuszewski.

Dariusz S. był reanimowany przez pogotowie, a następnie przetransportowany helikopterem do szpitala przy ulicy Szaserów w Warszawie. - Jego stan jest ciężki, mężczyzna ma wielonarządowe obrażenia wewnętrzne - poinformowała Justyna Sochacka z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

 

Wypadek w Celestynowie



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry