Prezes Jarosław Dywizjusz, Lady i Lidka; fot. Iwona Legędź
Na psią łapę
Mieszkańcy całego miasta zaangażowani są w pomaganie psiakom.

Duża, przestronna remiza niemal w centrum miasta. Wzdłuż płotu ciąg boksów dla psów. Każdy zadaszony, z budą, pojemnikami na karmę i miskami z wodą. W boksach psie nieszczęścia. Jedne wymachują na lewo i prawo ogonami, przymilają się, szczekają, garną do ludzi. Inne wycofane, stoją cicho z boku. Tylko na widok druha Jarosława ożywiają się i nieśmiało merdają. Każdy z nich ma swoją złą historię, która zakończy się dopiero wtedy, gdy zwierzak znajdzie kochający dom i swojego człowieka. Media, nie tylko lokalne, chętnie piszą o przytulisku i przy okazji gorąco zachęcają do adopcji. Jednak o dziwo przynosi to odwrotny skutek. Zamiast kolejek chętnych po psy, druhowie i wolontariusze mają pełne ręce roboty przy coraz to nowych podrzucanych psiakach.

/.../

Przytulisko działa od 11 lat. Psy są pod stałą opieką weterynarza. Są odrobaczone, zaszczepione, a w miarę możliwości finansowych również sterylizowane, zwłaszcza te, które szykowane są do adopcji. Strażacy z Nowego Dworu Gdańskiego sprawdzają każdego, kto zechce wziąć do siebie psa.

/.../

Psami zajmuje się cała jednostka, ale strażacy mają dużo innych obowiązków ‒ często są dysponowani do zdarzeń. Nie da się ukryć, że ochotnicy sami nie udźwignęliby tych wszystkich obowiązków, gdyby nie udało im się zintegrować wokół sprawy rozmaitych środowisk, od gminy, przez lokalne stowarzyszenie i młodzież szkolną, a nawet przedszkolaków.

/.../

W 2015 roku Ochotnicza Straż Pożarna w Nowym Dworze Gdańskim obchodziła jubileusz 70-lecia istnienia. Liczy 65 członków, w tym 34 uprawnionych jest do działań ratowniczo-gaśniczych.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 7/2017.




Obrazy
Prezes Jarosław Dywizjusz, Lady i Lidka; fot. Iwona Legędź

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry