2017-05-18 00:56:50

Ogień w budynku mieszkalnym

Uroczyste obchody jubileuszu miejscowej straży oraz Dnia Strażaka zrządzeniem losu zostały połączone z akcją ratowniczo-gaśniczą.

13 maja br. ok. godz. 11.45 lidzbarscy strażacy, szykując się do uroczystych obchodów Dnia Strażaka połączonego z jubileuszem 70-lecia lidzbarskiej straży pożarnej, zostali zaalarmowani o pożarze budynku mieszkalnego w miejscowości Rogóż - poinformowała Komenda Główna PSP. Wozy strażackie, ustawione w kolumnie do uroczystego przejazdu na mszę świętą, która miała zainaugurować jubileuszowe obchody, w ostatniej chwili zostały zawrócone i skierowane do pożaru.

Dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego w Lidzbarku Warmińskim na miejsce zdarzenia zadysponował trzy zastępy straży pożarnej z lidzbarskiej jednostki ratowniczo-gaśniczej oraz zastępy OSP Rogóż i OSP Kiwity. Strażacy po przybyciu na miejsce zdarzenia zastali budynek mieszkalny objęty pożarem na dwóch kondygnacjach.

Kierujący działaniami ratowniczymi po kilku minutach od przyjazdu otrzymał informację od 12-letniej dziewczynki, że wewnątrz budynku został jej brat. Natychmiast do wypełnionych dymem pomieszczeń mieszkalnych wprowadzono dwie roty strażaków w aparatach ochrony dróg oddechowych.
Dwóch ratowników przeszukiwało parter, dwóch następnych przy użyciu drabiny dostało się na balkon z zamiarem natychmiastowego przeszukania pomieszczeń w celu odnalezienia dziecka. Pięcioletni chłopiec znajdował się w pokoju na poddaszu; ukrył się przed ogniem i niebezpieczeństwem za dziecięcym łóżeczkiem. Był przerażony, ale bez widocznych obrażeń zewnętrznych. Strażacy wynieśli chłopca na zewnątrz, udzielili mu wsparcia psychicznego i podali tlen.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia zespołu ratownictwa medycznego i przebadaniu chłopca przez lekarza zapadła decyzja o przetransportowaniu dziecka do Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.

Strażacy, którzy brali bezpośredni udział w akcji poszukiwawczej na poddaszu, zgodnie twierdzą, że udało im się dotrzeć do chłopca w ostatniej chwili. Zadymienie wzrastało, widoczność gwałtownie spadała i gdyby pomoc przyszła kilka chwil później, doszłoby do tragedii - podkreślono w komunikacie.

W dalszej fazie działania ratowniczo-gaśnicze polegały na równomiernym rozdysponowaniu sił i środków na budynek w całości objęty ogniem. Dwie roty pracowały wewnątrz budynku, dwie następne na dachu. Ratownicy, aby dotrzeć do ukrytych ognisk pożaru zmuszeni byli wykonać otwory rewizyjne w ścianach na poddaszu oraz w dachu.
Akcja ratownicza, w której udział brało osiemnastu strażaków, trwała ponad pięć godzin.

 

 



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry