fot. Marcin Madziała
Wentylacja poszkodowanego za pomocą respiratora
Odpowiednio wykwalifikowany strażak może wspomóc się respiratorem transportowym, który nie tylko ułatwi dostarczanie tlenu poszkodowanemu, ale też uwolni ręce ratownika.

/.../

Każdy strażak ratownik, który choć raz wentylował poszkodowanego podczas nagłego zatrzymania krążenia czy podczas prowadzenia oddechu zastępczego, wie, że nie jest to czynność prosta i wymaga odpowiedniego przygotowania merytorycznego i manualnego. Podstawową metodą natlenowania poszkodowanego, którą przyswajają sobie strażacy ratownicy, jest wentylacja za pomocą maski twarzowej i worka samorozprężalnego z rezerwuarem i tlenem. Wymaga ona dużego wyczucia i wprawy. Jej niewłaściwe wykonanie może doprowadzić do napełnienia żołądka poszkodowanego powietrzem.

/.../

Korzystna dla poszkodowanego może się okazać rezygnacja z worka samorozprężalnego na rzecz wentylacji przez respirator transportowy. Pamiętamy czasy, gdy znajdowały się one w zestawach ratowniczych typu R. Jak się okazuje, urządzenia te nadal znajdują się na wyposażeniu wielu strażnic i są stosowane z powodzeniem.

/.../

Podczas NZK prowadzona jest przez strażaków ratowników resuscytacja krążeniowo-oddechowa z użyciem defibrylatora oraz wentylacja maską krtaniową i workiem samorozprężalnym. Aby podczas tych czynności zastosować respirator, należy upewnić się, czy poszkodowany wentyluje się prawidłowo za pomocą worka, czyli że przednia ściana klatki piersiowej unosi się symetrycznie (uzyskano ruchy oddechowe). Po tych czynnościach należy podłączyć respirator do źródła tlenu, czego efektem będzie zmiana znacznika O2 z czerwonego na biały.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 5/2017.




Obrazy
fot. Marcin Madziała

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry