Państwo PiS odbiera strażakom pieniądze i prawa
Nie będzie pieniędzy na szkolenia medyczne, pracę z młodzieżą oraz na mundury wyjściowe i koszarowe dla strażaków ochotników.

W 20. rocznicę przekazania do dyspozycji strażakom ochotnikom środków z firm ubezpieczeniowych oraz z okazji Dnia Świętego Floriana partia rządząca odbiera ochotnikom pieniądze i prawa.

Nie będzie pieniędzy na szkolenia medyczne, pracę z młodzieżą oraz na mundury wyjściowe i koszarowe dla strażaków ochotników. O tym, jakiego sprzętu będą potrzebowały OSP, zdecyduje komendant główny Państwowej Straży Pożarnej. Za przyjęciem projektu zmiany ustawy, który odbiera strażakom ochotnikom prawo do samorządnego dzielenia środków i decydowania, na co zostaną wydatkowane, zagłosowali w Sejmie osamotnieni posłowie PiS. Przeciwni byli posłowie Platformy Obywatelskiej, Kukiz’15, Nowoczesnej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Taki prezent z okazji Dnia Strażaka przygotowała dla ochotników partia rządząca.
PiS realizuje zapowiedzi, o których pisaliśmy w „Strażaku” w grudniu oraz kwietniu w artykułach pt.: „Zagrożenia dla OSP” (nr 12/2016) i „Zamach na Związek, Zagrożenia dla OSP cd.” (nr 4/2017). Chodzi o środki pochodzące z firm ubezpieczeniowych, które od 20 lat do tej pory były przekazywane po połowie komendantowi głównemu Państwowej Straży Pożarnej oraz Zarządowi Głównemu Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Związek dzielił je proporcjonalnie do liczby OSP na danym terenie. Co najważniejsze pieniądze te przeznaczane były na te cele, których nie realizuje Państwowa Straż Pożarna, jak szkolenia medyczne (KPP) dla strażaków ochotników, praca z młodzieżą, czyli konkursy i turnieje propagujące ochronę przeciwpożarową, warsztaty, zajęcia i mundury dla strażackiej młodzieży, obozy i zawody, a także strażackie mundury wyjściowe i koszarowe dla ochotników.

 

Alergia na mundury dla ochotników
16 marca posłowie PiS z Arkadiuszem Czartoryskim na czele złożyli w Sejmie projekt zmiany Ustawy o ochronie przeciwpożarowej, który zakłada, że teraz wszystkie środki z firm ubezpieczeniowych będą przekazywane komendantowi głównemu PSP i to on zdecyduje, na co będą wydatkowane i co z tych pieniędzy zostanie zakupione dla OSP. Sposób i tryb rozdziału tych środków minister spraw wewnętrznych i administracji określi dopiero rozporządzeniem, tak więc nie wiadomo, jak będzie on wyglądał. Posłowie głosowali w ciemno. W każdym razie o wyżej wymienionych celach (szkolenia medyczne – KPP, praca z młodzieżą, mundury) nie ma mowy. Zarówno komendant główny PSP nadbryg. Leszek Suski, jak i wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński na wspomnienie o funduszach na mundury wyjściowe dla strażaków ochotników reagują zaskakująco negatywnie. To dziwne, bo tym, którym płaci się za służbę, czyli strażakom zawodowym, przysługuje specjalny równoważnik mundurowy wypłacany każdego roku, choć przecież nie zmieniają tak często mundurów. W sumie to ponad 65 mln zł, gdy dla porównania, na wszystkie jednostki ochrony przeciwpożarowej w KSRG przeznaczono w 2016 roku 73 mln zł. Wiceminister Zieliński cały czas podkreśla, że kupowane będą mundury bojowe. Trudno się oprzeć wrażeniu, że według wiceministra oraz komendanta strażakom ochotnikom należą się wyłącznie mundury robocze. Jak zdaniem tych przedstawicieli resortu strażacy ochotnicy mają prezentować się na uroczystościach państwowych, kościelnych, lokalnych? Mają występować w mundurach roboczych, czy też w ogóle powinni zająć się wyłącznie robotą? Dlaczego strażakom PSP przysługują mundury koszarowe, a ochotnikom nie? Ochotnicy nie dość, że działają społecznie i poświęcają dla innych swój wolny czas, to jeszcze powinni kupować sobie koszarówki za własne pieniądze?

 

Wiedza komendanta PSP, opinia posła PiS
Ogromne zaskoczenie wywołał komendant główny PSP nadbryg. Leszek Suski 4 kwietnia podczas posiedzenia Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji, na której odbyło się pierwsze czytanie szkodliwego projektu posłów PiS. Na pytanie posła Zbigniewa Sosnowskiego (PSL) o to, czy szkolenie ochotniczych straży pożarnych w zakresie udzielania pierwszej pomocy medycznej (KPP) jest zapewnieniem gotowości bojowej, komendant Suski odpowiedział, że nie jest. To wyraźnie pokazuje kierunek, w jakim idzie zła zmiana. Ciekawe, czy komendant wolałby, żeby do wypadku samochodowego przyjechali tylko strażacy przygotowani do cięcia karoserii, czy też i tacy, którzy potrafią udzielić natychmiastowej pomocy, wykonać resuscytację i podtrzymać funkcje życiowe poszkodowanego do przyjazdu karetki pogotowia medycznego, na którą niestety często trzeba zaczekać? Komendant Suski w dyskusji na temat projektu złej zmiany posłów PiS podpierał się wpisami internautów. Ciekawe, czy czytał ich opinie po swojej wypowiedzi o szkoleniach medycznych?
Szokujący argument za proponowaną złą zmianą wytoczył też poseł Piotr Kaleta (PiS). Na tym samym posiedzeniu Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji 4 kwietnia stwierdził, że ochotnicze straże pożarne nie są nastawione na to, by zapewniać bezpieczeństwo, bo ich ambicjami jest posiadanie dobrego sprzętu, który w bardzo wielu sytuacjach jest im niepotrzebny. A co z tymi pozostałymi sytuacjami, gdy z pomocą tego samego sprzętu strażacy ratują ludzkie życie? Choćby nawet życie jednego człowieka? Pytanie do posła Kalety: na ile i jakiej jakości sprzętu wycenia Pan Poseł jedno uratowane życie człowieka? Na pośle Kalecie strażacy ochotnicy w Internecie nie pozostawili suchej nitki. I trudno się dziwić, to niesłychane, że dobrze uposażony poseł może powiedzieć coś takiego o ludziach, którzy aby pomagać innym, poświęcają swój prywatny czas, nierzadko narażając własne zdrowie i życie. Co więcej, robią to społecznie. Druhowie z terenu Piotra Kalety powinni wysłuchać, co poseł miał do powiedzenia konkretnie na ich temat.
Ignorancja i brak wiedzy przeraża także w kwestii dotyczącej pracy z dziećmi i młodzieżą oraz pozyskiwania młodych do działalności w MDP i OSP. Na to też potrzebne są pieniądze. Ciągłość działalności w tej dziedzinie zapewnia ochotniczym strażom członków, którzy w młodzieżowych drużynach pożarniczych mogą przetestować swoje predyspozycje. Wielu ma smykałkę do działań ratowniczo-gaśniczych, ale są też i tacy, którzy później w OSP poświęcają się innej społecznej działalności. Ale zawsze dla dobra swoich lokalnych środowisk. Wielu tych, którzy odbiorą wychowanie w ochotniczych strażach pożarnych, służy potem w Państwowej Straży Pożarnej. Gdyby nie to, jakimi kadrami zarządzałby dziś komendant główny tej formacji?

 

Prawo wstecz i osobliwe zamiłowanie do rocznic
Projekt wniesiony przez posłów PiS ma wejść w życie w połowie roku – po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. To oznacza, że wiele wydatków, które zgodnie z obowiązującą jeszcze ustawą zostały zaplanowane przez Związek OSP RP, zrealizowane albo są w trakcie realizacji, nie znajdzie pokrycia finansowego. Związek planował działania, takie jak praca z młodzieżą, szkolenia czy zakup mundurów, i realizował je, wiedząc, że ma na to ustawowo zagwarantowane pokrycie, którego wysokość jest przewidywalna. Pieniądze wpływają z firm ubezpieczeniowych sukcesywnie w trakcie roku i zapewniają finansowanie przedsięwzięć. Tymczasem PiS wprowadza regulację w połowie roku, która automatycznie ma przerzucić całość należności z firm ubezpieczeniowych do kasy komendanta głównego PSP. To sprawia, że przedsięwzięcia planowane i realizowane zgodnie z działającą ustawą wstecznie ma dotknąć zmiana tej ustawy. Twardo broni słuszności tej regulacji wiceminister Zieliński, choć projekt podobno jest poselski, a nie rządowy.
Ze zdziwieniem obserwuję osobliwe zamiłowanie obecnej władzy do rocznic. W roku 2016, gdy Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP świętował 95. rocznicę powstania, rząd PiS odebrał mu dotację budżetową. Teraz w 20 lat po tym, jak ustawowo ujęto podział środków z firm ubezpieczeniowych po 50 proc. pomiędzy komendanta głównego PSP a Zarząd Główny Związku OSP RP, PiS odbiera ochotnikom te pieniądze, prawo do ich podziału i wpływ na wydatkowanie. Co więcej, partia rządząca robi to tuż przed ogólnopolskim świętem strażackim! Gdyby ktoś się zastanawiał dlaczego, to wiceminister wyjaśnił 21 kwietnia w dniu głosowania nad projektem w Sejmie. – Przypomnijmy takie rozwiązanie, że komendant główny Państwowej Straży Pożarnej te środki kierował zarówno do jednostek Państwowej