Problem dotyczy każdego.
Stres jest zagadnieniem bardzo często pomijanym w szeregach OSP.

Stres wśród strażaków jest związany z koniecznością wykonywania przez nich niezwykle trudnej i odpowiedzialnej pracy, niejednokrotnie na granicy jej wykonalności, najczęściej w nieznanym im otoczeniu oraz przy istniejącym zagrożeniu życia i zdrowia, nie tylko własnego, ale i innych. Świadomość wystąpienia wydarzeń niedających się przewidzieć oraz samo oczekiwanie na ogłoszenie alarmu bojowego już jest sytuacją stresogenną.

/.../

Ten artykuł ma na celu uzmysłowienie strażakom, że stres, zwłaszcza ten spoza naszej kontroli, nie jest oznaką słabości, a zdecydowanie elementem życia każdego z nas i właśnie z uwagi na nasze cechy osobnicze, musi być rozpatrywany w sposób indywidualny.

/.../

W szeregach OSP stres jest zagadnieniem bardzo często pomijanym, kojarzonym z czymś w rodzaju słabości czy też niedostatecznej wiedzy, doświadczenia strażaka. /.../ Niestety, druhowie w większości przypadków pozostawieni są sami sobie z narastającym problemem, niekiedy poprzez niemanifestowanie potrzeby pomocy, a niekiedy przez otoczenie, które wypiera słabość psychiczną, a dopuszcza jedynie „nieskazitelne męstwo” człowieka w mundurze.

/.../

W funkcjonowaniu ratowników OSP pewien optymalny poziom stresu jest jednak niezbędny dla efektywnego funkcjonowania, np. podczas działań ratowniczo-gaśniczych. Zbyt niski jego poziom powoduje spadek motywacji, apatię oraz znudzenie.

/.../

Nieleczony stres, który w sobie dławimy, to niejednokrotnie nazywany w żargonie medyków „cichy zabójca”. Powodujący choroby serca, otyłość i inne zaburzenia metaboliczne, wpływa na nasz organizm destrukcyjnie, dlatego znajomość sposobów radzenia sobie z nim ma tu kluczowe znaczenie.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 4/2017.




Obrazy

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry