Szczecin, 4.04.2014 r. Strażacy gaszą palącą się sadzę w kominie; fot. Marcin Bielecki/PAP
Pożary sadzy w kominie – zagrożenia, zasady postępowania
Pożary sadzy nie wymagają zazwyczaj prowadzenia skomplikowanej akcji ratowniczo-gaśniczej. Bywa jednak, że są one przyczyną przerzutu ognia na budynek.

Temat pożarów sadzy w przewodach kominowych i spalinowych co jakiś czas wraca na łamy czasopism branżowych, gdyż w okresie grzewczym strażacy wielokrotnie wyjeżdżają do ich gaszenia. W praktyce pożarniczej spotyka się też różne sposoby likwidacji tego rodzaju zagrożeń. W ostatnich latach strażacy wypracowali praktyczne standardy, które zostały podane dalej w artykule.

/.../

Sadza jest to niespalony węgiel w kilku postaciach, z których dominującą jest postać niekrystaliczna (amorficzna, nieregularna, przypominjąca przechłodzoną ciecz). Powstaje ona wskutek niepełnego spalania materiałów palnych zawierających w swojej strukturze dużo węgla.

/.../

Wymóg usuwania zanieczyszczeń z przewodów kominowych (spalinowych) urządzeń grzewczych, w których spalane jest paliwo stałe, ciekłe lub gazowe zawarto w § 34 ust. 1 rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów[2].

/.../

Pod żadnym pozorem nie należy stosować wody do gaszenia lub schładzania gorącego komina. Wywoła to silne naprężenia w jego konstrukcji, które mogą doprowadzić do rozsadzenia. Należy pamiętać, że z 1 litra wody powstaje ok. 1700 litrów pary wodnej, co spowoduje gwałtowny wzrost ciśnienia i parcia na ścianki komina.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 3/2017.




Obrazy
Szczecin, 4.04.2014 r. Strażacy gaszą palącą się sadzę w kominie; fot. Marcin Bielecki/PAP

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry