fot. Paweł Motyka
Tragedia w romskiej osadzie
Strażacy interweniowali w tym miejscu już wielokrotnie. Jednak w grudniu akcja była bardzo poważna.

7 grudnia około godziny 13.37 w Maszkowicach (gm. Łącko, pow. nowosądecki) w osadzie romskiej, która zlokalizowana jest obok ruchliwej drogi wojewódzkiej 969 prowadzącej z Nowego Sącza do Krościenka, zauważony został pożar.

/.../

Pierwsze zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łącku, przybyłe na miejsce zdarzenia o godzinie 13.47, już dojeżdżając do pożaru, prosiły o zadysponowanie dodatkowych zastępów, gdyż tym razem sytuacja wyglądała o wiele poważniej niż podczas wcześniejszych interwencji.

/.../

Objęty pożarem kontenerowy budynek miał wymiary 5x10 m, ze ścianami o konstrukcji stalowej z wypełnieniem pomiędzy blachami pianką poliuretanową. Konstrukcja dachu była częściowo stalowa z drewnianymi łatami i pokryciem stalową blachą trapezową.

/.../

Zamiarem taktycznym pierwszego KDR było w pierwszej fazie podjęcie działań mających na celu odnalezienie zaginionego dziecka wewnątrz płonącego budynku. Jednocześnie podano cztery prądy wody w natarciu na pożar, w tym dwa do wnętrza budynku przez otwory okienne i drzwiowe, a kolejne dwa na zewnątrz. W dalszej kolejności przystąpiono do rozbiórki budynku w celu odnalezienia dziecka i ugaszenia wszystkich zarzewi ognia.

/.../

Działania ratowniczo-gaśnicze trwały ponad sześć godzin i zostały zakończone o godzinie 19.58.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 1/2017.




Obrazy
fot. Paweł Motyka

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry