fot. Archiwum Z.Sosnowskiego
Ducha nie gaście
Polityka weszła z butami w działalność PSP i OSP.

Rozmowa z posłem na Sejm RP Zbigniewem Sosnowskim, wiceprzewodniczącym Parlamentarnego Zespołu Strażaków i członkiem Zarządu Głównego Związku OSP RP, byłym wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji.

Na posiedzeniu Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny rozpatrujących rządowy projekt tzw. ustawy „dezubekizacyjnej” zabrał Druh głos w sprawie emerytur strażaków Państwowej Straży Pożarnej, który okazał się skuteczny. Udało się wyłączyć strażaków PSP z zapisu, który tylko dlatego, że byli studentami lub słuchaczami Akademii Spraw Wewnętrznych, podciągał ich pod służbę na rzecz państwa totalitarnego.
Chciałbym wyjaśnić czytelnikom, że to nie jest pierwsza ustawa, która reguluje kwestię obniżenia emerytur byłym funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa. Taka ustawa została przyjęta w roku 2009 i na jej podstawie tym, którzy nie przeszli pozytywnie weryfikacji, obniżono przyznane emerytury. Teraz rządzący postanowili podejść do problemu od nowa, na swój sposób.

/.../

W tamtym okresie strażacy, którzy kończyli Wyższą Oficerską Szkołę Pożarniczą, mogli zdobyć tylko tytuł inżyniera pożarnictwa. Natomiast jeśli ktoś chciał uzupełnić swoje wykształcenie o tytuł magistra, decydował się na kontynuowanie nauki na innych uczelniach. Wielu strażaków decydowało się na Akademię Spraw Wewnętrznych.

/.../

Paradoksalnie ustawa zwana „dezubekizacyjną” miała dotyczyć także absolwentów Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej, która zbuntowała się przeciwko zakusom właśnie totalitarnego państwa, a konkretnie włączeniu jej w aparat represji.
Paradoks jest jeszcze większy. Ta ustawa uderzałaby także w oficerów, którzy wzięli udział w strajku podchorążych tej szkoły.

/.../

Trudno zrozumieć, że powstał pomysł odebrania Zarządowi Głównemu Związku prawa do podziału środków pochodzących od firm ubezpieczeniowych i przekazania ich komendantowi głównemu PSP. Przecież to nie są środki budżetowe.

To jest droga, którą obrali rządzący i Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, żeby ograniczyć finansowanie ochotniczych straży pożarnych. Są bowiem przekonani, że jeśli ograniczą ochotnikom dostęp do finansów i całkowicie podporządkują ochotnicze straże pożarne Komendzie Głównej PSP, to po pierwsze ochotnicy będą ulegli, a po drugie przekonani, że Związek OSP RP nie jest strażakom potrzebny, bo wszystkim zajmie się Państwowa Straż Pożarna.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 1/2017.




Obrazy
fot. Archiwum Z.Sosnowskiego

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry