Wszczepialny stymulator i defibrylator serca
Odpowiadamy na pytania dotyczące leczenia prądem elektrycznym - urządzeń wszczepianych pod skórę, nazywanych stymulatorami czy rozrusznikami.

Biorąc pod uwagę choroby serca, a głównie zaburzenia przewodzenia impulsu elektrycznego przez mięsień sercowy (układ bodźcoprzewodzący), chorym wszczepia się dwa urządzenia: kardiowerter–defibrylator oraz stymulator. Dlatego też ich rozpoznanie, a szczególnie zasada działania pomoże odróżnić te dwa urządzenia i nie nazywać wszystkich rozrusznikami. Powinniśmy wiedzieć, czym jest stymulator serca, i pamiętać, że w naszych szeregach są również osoby korzystające z takich urządzeń.

/.../

Współczesne stymulatory posiadają wbudowany minikomputer, którego zadanie polega na analizie pracy serca chorego i stymuluje je tylko wtedy, kiedy jest to niezbędne. Dzięki temu małemu urządzeniu miliony chorych osób mogą żyć w sposób normalny ‒ w Polsce stymulatory ma wszczepione ponad 100 tysięcy osób.

/.../

We współczesnych rozrusznikach serca wiele funkcji jest zautomatyzowanych, dzięki czemu między okresowymi kontrolami urządzenie samo dopasowuje się do zmian zachodzących w sercu, co zwiększa bezpieczeństwo chorych. Wbudowana pamięć jest tak pojemna, że w razie pojawienia się arytmii rejestrowany jest wewnątrzsercowy zapis EKG, który może być odtworzony przez kontrolującego lekarza.

/.../

Zachowując odpowiednie zasady, a przede wszystkim rozsądek, z wszczepionym rozrusznikiem możemy robić wszystko to, co robią osoby bez niego, czyli np.: uprawiać sport (również pływać i nurkować), wypoczywać aktywnie, kierować samochodem, pracować, prowadzić aktywne życie seksualne, korzystać z telefonu komórkowego oraz większości urządzeń RTV i AGD, a także podróżować, latać samolotem, przechodzić przez bramki bezpieczeństwa w sklepach i na lotniskach.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 1/2017.

 




Obrazy

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry