Pożar hałdy tekstyliów

Pożar zaczął się nad ranem i szybko objął ćwierć składowiska.

26 września około godziny 4.20 dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania otrzymał zgłoszenie o pożarze hałdy ubrań na ulicy Elaboracja w Wąchocku - informuje KP PSP w Starachowicach. Po dojeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że ogniem objęte było około jednej czwartej składowiska sprasowanych bel materiałów tekstylnych przeznaczonych do utylizacji. Pożar szybko się rozprzestrzeniał. Tydzień wcześniej strażacy przez kilka dni gasili w tym samym zakładzie dwa mniejsze składowiska oddalone o około sto trzydzieści i dwieście pięćdziesiąt metrów.

Natychmiast zadysponowano dodatkowe siły i środki. Z uwagi na ogromne promieniowanie cieplne podawano prądy wody w obronie obszaru leśnego oraz z odpowiedniej odległości bezpośrednio na pożar. W miarę dojazdu kolejnych jednostek zwiększano sukcesywnie ilość podawanych środków gaśniczych na teren pożaru oraz w ochronie znajdujących się w pobliżu terenów leśnych.
Z uwagi na niewystarczające zaopatrzenie wodne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Starachowicach wyznaczyło punkty poboru wody o dużej wydajności znajdujące się na terenie miasta. Zaopatrzenie wodne do celów gaśniczych realizowane było poprzez dowożenie.

Na miejsce działań przybył Komendant Powiatowy bryg. Wiesław Ungier, który przejął dowodzenie. Przy maksymalnym rozwinięciu, przy gaszeniu pożaru pracowało ponad trzydzieści jednostek. Działania Państwowej Straży Pożarnej ze Starachowic wspomagane były jednostkami Ochotniczych Straży Pożarnych z całego powiatu starachowickiego, a także samochodami z Państwowej Straży Pożarnej z województwa Świętokrzyskiego.

Po schłodzeniu środowiska pożaru do akcji został zadysponowany przez właściciela ciężki sprzęt budowlany celem sukcesywnego usuwania pozostałości tekstyliów.
Ładowarka od około godz. 10.00 nakładała nadpalone materiały na ciężarówkę i wywoziła na plac oddalony o około dwieście metrów. Tam jednostki OSP przelewały nadpalone tekstylia wodą. Działania w ten sposób prowadzone były nieprzerwanie aż do 28 września do godziny 14.30. Prowadzono podmiany ratowników i operatorów sprzętu ciężkiego. Uzupełniano paliwo i organizowano posiłki regeneracyjne oraz wodę do picia. 27 i 28 września w ciągu dnia pracowała dodatkowa ładowarka, co znacznie przyśpieszyło działania.

28 września po odjeździe sprzętu ciężkiego, strażacy jeszcze przez blisko dobę dozorowali pogorzelisko, a pojawiające się niewielkie zadymienia przelewali wodą. 29 września około godziny 9.00 pogorzelisko przekazano kierownikowi zakładu do nadzorowania. Na terenie działań czynności dochodzeniowe prowadziła policja wraz z prokuratorem.

W akcji trwającej sześćdziesiąt siedem godzin brało udział pięćdziesiąt jeden zastępów - trzystu ośmiu strażaków. Większość z nich kilkakrotnie pracowała przy gaszeniu tego pożaru.

 

 

 



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry