Paliły się tworzywa sztuczne

Ostatniego dnia wakacji ogień pojawił się w firmie produkującej plastikowe doniczki - podaje Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach.

Zgłoszenie o pożarze wiaty magazynowej firmy, w której produkowane były plastikowe doniczki, dotarło do straży pożarnej o godz. 15.37. W chwili przyjazdu pierwszych zastępów na miejsce zdarzenia ogniem objęty był już cały plac przedsiębiorstwa. Znajdowały się na nim budynki produkcyjne, wiaty magazynowe, składowisko surowców służących do produkcji (tworzywo sztuczne) oraz samochód dostawczy.

Od kierownika produkcji otrzymano informację, że pracownicy podjęli próbę ugaszenia zarzewi ognia przed przyjazdem straży pożarnej przy użyciu gaśnic proszkowych.

W pierwszej fazie działań strażacy podali prądy wody z autodrabiny SD-37 i przenośnego działka oraz w obronie znajdujących się w sąsiedztwie budynków.

Przybywające dodatkowe siły zostały skierowane do zbudowania czwartej linii gaśniczej, dokonując oskrzydlenia pożaru.

 

Ze względu na niewystarczającą ilość wody (a w późniejszej fazie jej brak) w sieci hydrantowej, dowódca akcji zdecydował o zadysponowaniu na miejsce zdarzenia kolejnych zastępów. Decyzja ta ułatwiła cykl dowożenia wody i ciągłego podawania środka gaśniczego i ostatecznie ugaszenie pożaru.

 

W trakcie pożaru eksplodowały dwie jedenastokilogramowe butle z propanem-butanem. Na skutek oddziaływania wysokiej temperatury zawaliły się stalowe konstrukcje dachu budynku produkcyjnego, a wiaty przeznaczone na magazynowanie surowca uległy zniszczeniu.

Powierzchnia pożaru wyniosła 1 tys. 900 metrów kwadratowych.

 

W akcji gaśniczej udział wzięło osiemnaście zastępów straży pożarnej, w tym czery OSP, zespół ratownictwa medycznego, policja, pogotowie energetyczne. Działania zakończyły się o godz. 23.40.

 



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry