2016-05-24 10:00:00
Tomasz Pacyna; fot. Henryk Włodarek
Odmłodzona OSP w Tarchałach Wielkich
Rozmowa z nowym prezesem Zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej w Tarchałach Wielkich – Tomaszem Pacyną.

W ostatnich wyborach zostałeś wybrany prezesem Zarządu na nową pięcioletnią kadencję, może więc przedstawisz się bliżej naszym czytelnikom?

Zgadza się, 13 lutego bieżącego roku odbyło się w naszej jednostce zebranie sprawozdawczo-wyborcze, na którym zostałem wybrany nowym prezesem zarządu OSP. Jestem strażakiem już 20 lat. Przez te wszystkie lata starałem się brać udział we wszystkich zadaniach jakie do zrealizowania miała nasza jednostka jak również w akcjach ratowniczo-gaśniczych jako strażak, potem kierowca wozu bojowego. W latach 2001-2006 pełniłem funkcję członka komisji rewizyjnej, a w kolejnej kadencji nowego zarządu (od roku 2006 do 2011) zostałem wybrany v-ce prezesem. Prywatnie jestem kierowcą zawodowym, mam żonę i dwóch synów. Już jako mały chłopiec marzyłem by zostać strażakiem, jeździć na akcje i nieść ludziom pomoc. Być strażakiem to w pewnym sensie nasza rodzinna tradycja. Mój dziadek św. pamięci Leon Pacyna był jednym z pierwszych strażaków, którzy w latach powojennych - dokładnie w roku 1947 postanowili założyć naszą jednostkę. W tym  roku do szeregów naszej OSP wstąpił mój starszy syn Wojciech. Tak więc straż pożarna oraz to wszystko co dzieje się wokół niej było w moim życiu od zawsze.

Patrząc na skład drużyny z jaką będziesz pracował to ludzie młodzi bez większego doświadczenia, nie obawiasz się trudności?

Nasz nowy zarząd rzeczywiście składa się z młodych strażaków ale nie mam żadnych wątpliwości, że wspólnie poradzimy sobie ze wszystkimi wyzwaniami, które będziemy mieli do zrealizowania. Są to młodzi ludzie oddani i gotowi do pracy na rzecz naszej jednostki, gminy, a nawet powiatu. To właśnie w młodych ludziach jest siła i zapał do pracy. To oni mają nowe pomysły i świeże spojrzenie na różne ciekawe ale i trudne czasami sprawy.
Moim zdaniem nie doświadczenie jest tu najważniejsze bo ono przyjdzie z czasem, lecz chęć, wytrwałość i samozaparcie do działań i niesienia pomocy osobom potrzebującym.
Ja również jestem debiutantem w roli prezesa i zdaję sobie sprawę, że to ciężka i mozolna praca, ale mam nadzieję że to właśnie z tym młodym zespołem stanę na wysokości wyznaczonego mi zadania, a oni mi w tym pomogą bo przecież "gramy w jednej drużynie".

Tarchalska jednostka to bardzo ważne ogniwo w strukturach powiatowych, jesteście bowiem grupą ratowniczo – gaśniczą, jak na tym polu sobie radzicie?

Zgadza się, jesteśmy jednostką ratowniczo-gaśniczą, która od roku 1997 została wciągnięta do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Będąc w tym systemie należy spełniać określone standardy pod względem wyposażenia jednostki w sprzęt ratowniczo-gaśniczy, umundurowanie osobiste strażaka ratownika, jak również uczestnictwo w szkoleniach z zakresu ratownictwa technicznego, medycznego, wodnego, LPR itp.
Patrząc z perspektywy czasu na ilość przeszkolonych strażaków, którzy oprócz teorii przyswajają wiedzę w trakcie uczestnictwa w różnego rodzaju ćwiczeniach, manewrach czy zawodach jednostka radzi sobie bardzo dobrze. Świadczyć może również o tym fakt, że często wzywani jesteśmy do działań poza teren naszej gminy. I tak między innymi pożar magazynu gazu ziemnego w Wierzchowicach w lipcu 2002, pożar po wybuchu rurociągu gazu ziemnego w Jankowie Przygodzkim listopad 2013, który zresztą wszyscy pamiętamy, bo to całkiem nie daleko choć w sąsiedniej gminie, pompowanie wody z zalanych piwnic i garaży w Ostrowie Wlkp. po ulewie w czerwcu 2014, która przeszła nad naszym powiatem wyrządzając wiele szkód, oraz pożar świniarni w Ostrowie Wlkp. sierpień 2014 i wiele innych. Ze względu na lokalizację w jakiej się znajduje nasza jednostka wielokrotnie działamy w miejscowościach sąsiadujących z Tarchałmi Wielkimi a należącymi do gminy Przygodzice czy Ostrów Wlkp., mam tu na myśli Topolę Małą, Topolę Osiedle, Topolę Wielką czy Radziwiłłów.

Jak jesteście przygotowani pod względem kadrowym i sprzętowym?

Od momentu wstąpienia do KSRG minęło już 19 lat, i tak co roku nasza jednostka wzbogacała się o otrzymywany bądź dofinansowywany sprzęt, który znajduje się na jej wyposażeniu. Mam tutaj na myśli sprzęt ratownictwa medycznego (torba PSP R1, nosze, kamizelki KED, szyny, opatrunki, kołnierze ortopedyczne), sprzęt ratownictwa drogowego (hydraulika w skład której wchodzą rozpieracze ramieniowe, nożyce hydrauliczne, rozpieracze kolumnowe, narzędzia do wycinania czy wybijania szyb samochodowych). Kolejna grupa urządzeń jaka znajduje się na wyposażeniu naszego wozu bojowego, a jest nim GBA marki MAN 12.240 zakupiony w roku 2009 to pompa pływająca Niagara, pompa szlamowa Honda, agregat prądotwórczy Honda, piła spalinowa do cięcia drewna, piła spalinowa do cięcia betonu, oddymiacz spalinowy. Chciałbym tutaj nadmienić fakt, że zakup naszego wozu bojowego był możliwy dzięki ogromnemu wkładu finansowego w kwocie przekraczającej 225 tyś. złotych z kasy Urzędu Gminy i Miasta w Odolanowie. Kwota ta to połowa wartości zakupionego pojazdu, na pozostałą część złożyły się otrzymane dotacje z KSRG, Zarządu Wojewódzkiego OSP oraz firm ubezpieczeniowych. Oczywiście przed przystąpieniem do KSRG nasza jednostka już posiadała dużo sprzętu p.poż (ubrania koszarowe, buty specjalistyczne, motopompę PO5, węże tłoczne, ssawne a "czarnym koniem" był wóz bojowy marki Jelcz Hydromil, którego atutem była pojemność zbiornika na wodę w ilości ok. 10.000 l. Po otrzymaniu nowego MAN-a Jelcz został przekazany do OSP Raczyce, gdzie do dnia dzisiejszego spełnia celująco swoje zadanie w trakcie akcji ratowniczo-gaśniczych na terenie naszej gminy i nie tylko. Oprócz sprzętu potrzebni są ludzie, którzy będą na nim pracować gdy zajdzie taka potrzeba. Ale i z tym w naszej jednostce nie ma problemu, albowiem mamy kilkunastu strażaków , którzy odbyli niezbędne szkolenia, posiadają ważne badania lekarskie zezwalające na udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych no i oczywiście są ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków.
Trudno jest mi z tego miejsca oceniać nasze przygotowanie pod względem kadrowym i sprzętowym, ale wydaje się, że jest całkiem niezłe, a to zasługa mojego poprzednika dh Janusza Tomczaka, który w ciągu swojej 24-letniej prezesury wraz ze swoimi ludźmi, którzy działali w zarządzie podczas kolejnych kadencji, pozostawili jednostkę w takiej kondycji. Dlatego chciałbym teraz jeszcze raz podziękować dh Januszowi za to wszystko, a szczególnie za przygotowanie mnie i pomoc w przejęciu roli prezesa zarządu naszej jednostki - DZIĘKUJĘ.

Żyjecie nie tylko akcjami ratunkowymi, ale bierzecie udział w różnych konkursach i turniejach, organizujecie także wycieczki dla druhów i ich rodzin.

Tak nasza jednostka OSP bierze udział nie tylko akcjach ratowniczo-gaśniczych, ale również w wielu konkursach i turniejach. Jak tylko sięgnę pamięcią młodzież z naszej jednostki bierze udział w corocznej edycji konkursu " Młodzież zapobiega pożarom". Zawodnicy godnie reprezentują naszą jednostkę na szczeblu gminnym, powiatowym jak i wojewódzkim.
Kolejny Turniej, w którym bierzemy czynny udział z bardzo dobrym wynikiem, to powiatowe zawody wędkarskie dla drużyn OSP. Co dwa lata odbywają sie zawody sportowo-pożarnicze gdzie nasza jednostka wystawia po jednej drużynie z każdej kategorii (A, AS, C, CS). W tym roku nasza Młodzieżowa Drużna Pożarnicza po raz pierwszy brała udział w IV Pieszym Rajdzie Powiatowym organizowanym w gminie Przygodzice, i jako debiutanci tego turnieju na 10 drużyn biorących udział wywalczyli wysokie 3 miejsce. Braliśmy również udział w Powiatowych Zawodach Ratownictwa Medycznego, gdzie zajmowaliśmy wysokie miejsca, a nawet udało się nam zakwalifikować  do zawodów na szczeblu wojewódzkim gdzie reprezentowaliśmy naszą gminę. Mówię "braliśmy" bo od dwóch lat komenda powiatowa zmieniła charakter zawodów na manewry medyczne. Wspólnie z druhami na prośbę dyrektorów szkół podstawowych i gimnazjów przeprowadzamy na lekcjach pokazy ratownictwa medycznego, prezentujemy posiadany sprzęt, na którym uczniowie mogą sobie poćwiczyć czy utrwalić już przyswojone techniki udzielania pierwszej pomocy.
Na tych spotkaniach staramy się przekazać dzieciom i młodzieży podstawowe a zarazem niezbędne informacje dotyczące udzielania pierwszej pomocy i ratowania życia ludzkiego poszkodowanym. Naszą tradycją od 8 lat stały się wycieczki organizowane w różne zakątki naszej ojczyzny dla druhów strażaków i ich rodzin. Jeździmy zawsze w drugi weekend września na 3-4 dniowe "wypady" by odpocząć od codziennych obowiązków , a zarazem zintegrować sie i wspólnie pobawić.

I już na koniec naszej rozmowy, zdradź plany na bieżący rok a może i całej kadencji może jakieś zmiany?

Najważniejszym punktem planu na najbliższe lata jest dokończenie remontu naszej remizy. Do tej pory wspólnymi siłami naszych druhów udało nam się wyremontować i doposażyć pomieszczenie socjalne. W miesiącu kwietniu po otrzymaniu od sponsora (jedna z ostrowskich hurtowni mat. budowlanych) potrzebnych materiałów odnowiliśmy napisy i postacie strażaków na bocznej ścianie remizy. Kolejnym etapem remontu w najbliższym czasie będzie wylanie nowej posadzki w obydwóch garażach. Przez cały okres kadencji będziemy starać się pozyskiwać nowych druhów i szkolić ich zgodnie z wytycznymi Zarządu Głównego ZOSP RP, doposażyć naszą jednostkę w niezbędny sprzęt do udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych oraz utrzymać pełną gotowość bojową. Ze względu na ilość posiadanego sprzętu oraz liczbę wyszkolonych strażaków w naszych planach jest pozyskanie środków na zakup drugiego wozu bojowego. W użytkowanym obecnie samochodzie zaczyna brakować miejsca na specjalistyczny sprzęt, a nie można "losować", który z nich zabieramy na akcję. Jak już wspominałem nowy zarząd to zespół młodych ludzi, którzy maja wiele pomysłów i planów na dalszy rozwój naszej jednostki. Wspólnie będziemy je realizować i dążyć do wyznaczonego celu.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę


Rozmawiał Henryk Włodarek





Obrazy
Tomasz Pacyna; fot. Henryk Włodarek
Tomasz Pacyna; fot. Henryk Włodarek

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry