Dym nad Zieloną Górą

Dwadzieścia strażackich zastępów walczyło z pożarem, do którego doszło 17 marca w Zielonej Górze przy Placu Pocztowym.

Ogień pojawił się po godz. 14. Jadący do pożaru strażacy już z oddali widzieli gęste kłęby dymu unoszące się nad miejscem zdarzenia - informuje Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Zielonej Górze. Jako pierwsze zadysponowano JRG nr 1 i 2 z Zielonej Góry oraz OSP Ochla. Szybko okazało się, że potrzebne będzie wsparcie innych jednostek.

 

Pierwsze działania gaśnicze prowadzono wewnątrz budynku, gasząc ogień z drabin mechanicznych. Jednocześnie w kamienicy odbywało się poszukiwanie ewentualnych poszkodowanych. W sumie ewakuowano sześć osób, a jedna z nich - starsza kobieta - wymagała podania tlenu i udzielenia pomocy przez ekipę pogotowia ratunkowego. Z obiektu wyprowadzono też psa.

Teren wokół kamienicy zabezpieczyli policjanci.

 

Ogień rozprzestrzeniał się szybko i zajął całe dwukondygnacyjne poddasze. Ułatwiała to konstrukcja dachu, palne elementy kondygnacji, a także nagromadzenie materiałów palnych.

Spadające części dachu uszkodziły kilka samochodów zaparkowanych obok kamienicy.

Wewnątrz obiektu znajdowały się butle z propanem-butanem. Wyniesiono je i schłodzono wodą.

Kiedy już opanowano ogień, strażacy zajęli się dogaszeniem i rozbiórką części dachu.

W wyniku pożaru spaliła się prawie cała konstrukcja dachu oraz mieszkania na poddaszu, a stropy między tymi kondygnacjami zostały zalane wodą. Straty materialne oszacowano na sześćset tysięcy złotych. Przyczyna pojawienia się ognia nie została ustalona.

W siedmiogodzinnej akcji ratowniczo-gaśniczej udział wzięło w sumie dwadzieścia zastępów straży pożarnej (84 strażaków), w tym JRG Nr 1 i 2 z Zielonej Góry oraz OSP Koźla, OSP Nietków, OSP Ochla, OSP Przylep, OSP Racula, OSP Stary Kisielin, OSP Świdnica i OSP Zawada.


 

 



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry