Wielogodzinna akcja po wypadku

Akcja po wypadku drogowym, do której zostali wezwani sulęcińscy strażacy, trwała ponad dobę - informuje KW PSP w Gorzowie Wielkopolskim.

Zgłoszenie o zderzeniu samochodu ciężarowego (cysterny) z dostawczym busem na drodze krajowej nr 22 dotarło do straży pożarnej 4 lutego kilka minut po godz. 17. Pierwsze zastępy pojawiły się na miejscu zdarzenia po niespełna dziesięciu minutach.

Na miejscu okazało się, że w wyniku wypadku oba pojazdy przewróciły się i znalazły na poboczu. Cysterna odłączyła się od ciągnika siodłowego i odwrócona kołami do góry zatrzymała na drzewach.
Kierowca busa nieprzytomny pozostawał w pojeździe. Natomiast kierowca samochodu ciężarowego lekko ranny o własnych siłach opuścił ciągnik siodłowy.

Nie było objawów rozszczelnienia cysterny. Natomiast ze zbiorników paliwowych ciągnika wyciekał olej napędowy.

Kierujący działaniami ratowniczymi zdecydował o zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ewakuacji poszkodowanego z pojazdu, zabezpieczeniu wycieku paliwa ze zbiorników i sprawdzeniu płaszcza cysterny urządzeniami pomiarowymi.

W trakcie akcji na miejsce zdarzenia dojechała m.in. grupa chemiczna z KM PSP w Gorzowie Wielkopolskim. Olej ze zbiorników w ciągniku został przepompowany do beczek.
Okazało się jednak, że miernik wykazał niewielki wyciek przy zaworze cysterny. Zatamowano go kawałkiem mokrego materiału. Kolejne badania nie wykazały obecności gazu w atmosferze, ale powtarzano je co pół godziny.

Później przystąpiono do usuwania wraków. Do podniesienia cysterny zadysponowano m.in. dźwig ze Szczecina.

Akcja na miejscu zdarzenia trwała łącznie 28 godzin i 23 minuty. Wzięło w niej udział sześćdziesięciu siedmiu strażaków, a także m.in. pogotowie ratunkowe, policjanci, pomoc drogowa i przedstawiciele lokalnego samorządu.



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry