fot. mł. bryg. Krzysztof Łangowski
TIR w płomieniach
TIR uderzył w skarpę pobocza i zaczął się palić. Chwilę po tym pożarem został objęty okoliczny las.

Wczesnym rankiem,15 sierpnia, o godz. 4.20 dyżurna SK KP PSP w Tucholi odebrała zgłoszenie o pożarze samochodu ciężarowego typu TIR (ciągnik siodłowy scania z naczepą). Wynikało z niego, że przy drodze wojewódzkiej DW 240 na trasie Tuchola–Świecie, za Bysławiem, na wysokości miejscowości Lubiewice, pojazd wypadł z jezdni na skarpę pobocza w lesie i się zapalił.

/.../

Pierwsi do pożaru dojechali dwoma zastępami GBA (mercedes i MAN) strażacy z OSP Bysław. Ciągnik siodłowy, który wypadł z drogi, obrócił się i przyjął położenie prostopadłe w stosunku do naczepy, zatrzymując się na drzewach, był całkowicie objęty ogniem. Tył naczepy wystawał na drogę. W płomieniach stały najbliższe drzewa, paliła się też wokół ściółka leśna.

/.../

W niektórych zbiornikach samochodów pożarniczych kończyła się woda. Ustalono zatem, że będzie ona dowożona z hydrantów sieci przeciwpożarowej z okolic Bysławia.

/.../

Pożary pojazdów ciężarowych przewożących palne towary, jeżeli zostają bardzo szybko objęte ogniem, stwarzają, jak w opisanym przypadku, bardzo duże zagrożenie. Wynika to przede wszystkim z gabarytów samochodów – duży ogień zawsze powoduje więcej problemów dla strażaków i grozi szybkim rozprzestrzenieniem się na palne obiekty.

/.../

Silna energia cieplna wypromieniowywana na zewnątrz może początkowo nie pozwalać na podejście zbyt blisko ogniska pożaru. Dlatego w pierwszym okresie akcji należy działać z odległości zasięgu strumienia gaśniczego, w pozycji niskiej i, jeżeli to możliwe, zza zasłony.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 9/2015.




Obrazy
fot. mł. bryg. Krzysztof Łangowski

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry