fot. Dorota Pardecka
Szybkość, dokładność i radość
Rozmowa Doroty Pardeckiej z prezesem Zarządu Głównego Związku OSP RP Waldemarem Pawlakiem.

Panie Prezesie, jak Pan ocenia to, co wydarzyło na stadionie? Przed chwilą jako gospodarz XX Międzynarodowych Zawodów Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych dekorował Pan zwycięzców.
/.../ Do końca była niepewność, jaka jest ostateczna klasyfikacja, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo drużyna chłopców z Polski zajęła pierwsze miejsce. Natomiast dziewczętom się trochę nie poszczęściło, bo miały bardzo dobre czasy w sztafecie i w ćwiczeniu bojowym, ale inaczej wyszło z kalkulacji z powodu błędu i znalazły się na czwartym miejscu. Również zawodnicy z Głuchowa łódzkiego znaleźli się tuż za podium. Ale i tak są to wyjątkowe sukcesy polskich drużyn.

/.../

Czy sądzi Pan, że fakt, iż byliśmy organizatorami tak znaczącego przedsięwzięcia oraz że olimpiada odbyła się tu w Polsce i nasi zawodnicy zwyciężyli, wpłynie na rozwój sportu pożarniczego wśród naszej strażackiej młodzieży?
Myślę, że dla wielu drużyn, które ćwiczyły do tej pory, fakt, że nasze zespoły osiągnęły sukces, będzie dużym dopingiem.

/.../

Mówił Pan o rozmowach z trenerami, ich rola jest kluczowa. W rozmowie ze „Strażakiem” opiekun i trener naszych zwycięzców z wielkopolskiego Głuchowa Jarosław Pasik opowiadał, jak ewoluowała jego strategia przygotowywania zawodników.
Jednym z ciekawych przykładów jest doświadczenie znanego fińskiego trenera skoczków narciarskich Miki Kojonkoskiego, który opisywał sytuację, gdy na treningach jego zespół skakał bardzo dobrze, natomiast na zawodach były problemy i ciągle przytrafiały się błędy. Okazało się, że głównym powodem były złe emocje w zespole.



Cały wywiad można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 8/2015.




Obrazy
fot. Dorota Pardecka

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry