fot. archiwum M. Feltynowski
Na drugi koniec świata
Gdy potężny wstrząs dotknął gęsto zaludnione obszary Nepalu, pochłaniając tysiące ofiar, na ratunek ruszyli także Polacy.

Rozmawiamy z bryg. Mariuszem Feltynowskim, zastępcą dyrektora Krajowego Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności, dowodzącym polską grupą strażaków, którzy po trzęsieniu ziemi 26 kwietnia 2015 roku polecieli z misją ratowniczą do Nepalu. Za co dokładnie odpowiada Pan w Krajowym Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności?
Jako zastępca dyrektora KCKRiOL nadzoruję inspekcje gotowości operacyjnej, działania ponadwojewódzkie, czyli Centralny Odwód Operacyjny, system pomocy psychologicznej, ratownictwo medyczne, wysokościowe i grupy poszukiwawczo-ratownicze oraz międzynarodowe ćwiczenia i akcje ekspertów oraz naszych grup ratowniczych. Monitorujemy zdarzenia na całym świecie, mamy w Unii Europejskiej zdefiniowane pewne zasoby ratownicze, zwane modułami ochrony ludności, opracowane procedury dysponowania i gdy coś się dzieje na zewnątrz, reagujemy w zależności od tego, czym w PSP dysponujemy.

/.../

W jakim składzie polecieliście do Nepalu?
Tego dnia dyżurowały Warszawa i Gdańsk. Dołączyli do nich inżynier konstrukcji budowli, lekarze koordynatorzy i przewodnicy oraz oficerowie bezpieczeństwa z pozostałych trzech krajowych GPR. Są to specjalizacje niszowe, gdybyśmy mogli do grup wyjazdowych dołączać ekspertów wolontariuszy, wówczas mogliby się oni wymieniać. A tak grupę wyjazdową tworzą przedstawiciele wszystkich pięciu krajowych GPR i dowództwo z komendy głównej.

/.../

Jak wyglądał teren waszych działań?
W tym przypadku nie było typowych dużych gruzowisk. To były wąskie ulice i budynki wielokondygnacyjne, w związku z czym nie rozsypały się zupełnie. W wielu przypadkach, z pięcio- czy siedmiopiętrowego budynku dwie pierwsze kondygnacje zapadły się pod ziemię.

/.../

Udzielaliście pomocy medycznej w Nepalu?
Oczywiście. W naszym komponencie jest dwóch lekarzy i dwunastu  paramedyków, a każdy strażak jest przeszkolony do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy. W pierwszej fazie koncentrujemy się na zabezpieczeniu medycznym osób wydobytych spod gruzów i ratowników.



Cały wywiad można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 6/2015.




Obrazy
fot. archiwum M. Feltynowski

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry