Podczas pokazu przyszli studenci podchorążowie gasili płonący samochód... (fot. Paweł Polimirski)
59 dni na poligonie
Zanim pierwszy rocznik studiów mundurowych Szkoły Głównej Służby Pożarniczej rozpocznie naukę, kandydaci przechodzą szkolenie na leśnym poligonie uczelni.

Kompania Kandydacka, czyli przyszli studenci podchorążowie I roku Stacjonarnych Studiów I Stopnia dla strażaków w służbie kandydackiej Wydziału Inżynierii Bezpieczeństwa Pożarowego, wyjeżdżają w sierpniu na 59-dniowe zgrupowanie szkoleniowe. Odbywa się ono w Przeciwpożarowej Bazie Leśnej w miejscowości Zamczysko Nowe (Kampinoski Park Narodowy) i kończy zaliczeniami oraz egzaminami praktycznymi. Potem, do marca, kandydaci kontynuują szkolenie już w trakcie roku akademickiego.

/.../

Odwiedzam poligon w Zamczysku na zaproszenie rektora-komendanta SGSP nadbrygadiera Ryszarda Dąbrowy. W klimat tego miejsca wprowadza mnie czterech kandydatów. To ich 48 dzień pobytu w Zamczysku. Opowiadają mi o charakterze tego miejsca i panujących tu zasadach.

/.../

Na początku kandydaci otrzymują od instruktorów ‒ inżynierów pożarnictwa solidną dawkę wiedzy teoretycznej, którą muszą zaliczyć. Potem przez pierwszy miesiąc ich pobytu w Zamczysku zajęcia teoretyczne przeplatają się z praktycznymi. W drugim miesiącu na poligonie pojawiają się strażacy z JRG SGSP i od tej pory wykładów jest już znacznie mniej. Teraz kandydaci poznają sprzęt, zasady działania i postępowania od strony praktycznej.

/.../

Panowie przyznają, że zgrupowanie to nie wakacje. – Obowiązują zasady, niektóre bardziej rygorystyczne, inne mniej, których trzeba przestrzegać. Bywa naprawdę ciężko, ale trzeba się przyzwyczaić, bo służba nie zawsze będzie kolorowa i na to musimy się przygotować. Po tych 47 dniach wszystkich nas dopada zmęczenie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. Ale trzeba to przetrwać – mówią z przekonaniem.

/.../

Do Zamczyska trafiają ludzie, którzy są już raczej świadomi tego, kim chcą być w przyszłości, a poligon pokazuje im jedyną drogę, którą mogą do tego dojść. Uświadamia to jeden z symboli tego miejsca ‒ przez całe szkolenie do zadań wzywa uczestników dźwięk nielubianego przez nich dzwonka. Gdy opuszczają Zamczysko, kandydatów żegna strażacka syrena, która oznajmia im, że przeszli pierwszy ważny etap na drodze do upragnionego celu. Wyobrażam sobie, jakie to budzi w nich emocje.

 

Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 10/2014.




Obrazy
Podczas pokazu przyszli studenci podchorążowie gasili płonący samochód... (fot. Paweł Polimirski)

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry