Fot. Fotolia
Złodzieje nie mają skrupułów
Coraz więcej jednostek OSP musi stosować środki zapobiegające kradzieżom sprzętu, który służy do ratowania ludzkiego życia.

Stare porzekadło głosi, że każdy towar można sprzedać, tylko trzeba znaleźć na niego klienta. Z „fantami” skradzionymi z jednostek ochotniczych straży pożarnych nie ma takiego problemu. Najczęściej rzeczy znajdujące się wewnątrz są wynoszone na konkretne zamówienie.

/.../

Najbardziej zastanawiające jest to, dlaczego z remiz kradzione są stroje typu nomex. Przecież nikt w tym nie chodzi po ulicach. Są charakterystyczne i rzucają się w oczy.
Z pytaniem zwracamy się do przedstawiciela przestępczego półświatka z małej miejscowości, który skupia wokół siebie drobnych rabusiów. Oni, w zamian za kilka piw, pod warunkiem zachowania anonimowości, zdradzają zamiary zleceniodawców. ‒ Najczęściej zwijaliśmy te stroje dla osób pracujących przy wyrębie drzew. Twierdzili, że czują się bezpieczniej, mając je na sobie podczas używania piły w lesie ‒ mówi jeden z członków szajki.

/.../

Osobną sprawą zabezpieczenia się przed szkodą jest wykupienie odpowiedniego pakietu ubezpieczeń. Rzadko kiedy towarzystwa mają przygotowane konkretne oferty skierowane do jednostek OSP. Najczęściej to gminy rozpisują przetargi na świadczenie takich usług.

/.../

A co policjantom może ułatwić odnalezienie skradzionego sprzętu? Warto, aby miał on trwałe cechy identyfikacyjne i znaki szczególne, np. przyspawaną nazwę jednostki lub grawer.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 6/2014.




Obrazy
Fot. Fotolia

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry