Druhowie Karol Malinowski i Konrad Nazarowski w skafandrach podczas akcji (Fot. Tomasz Rogucki)
Śmierć na wodzie
Gdy pewien mieszkaniec Ełku nie wrócił do domu, rodzina zaalarmowała policję. Do poszukiwań ruszyli strażacy ochotnicy.

19 grudnia 63-letni mieszkaniec Ełku wypłynął łódką na jezioro Laśmiady, które leży na pograniczu gmin: Ełk i Stare Juchy. Gdy nie wrócił do domu, zaniepokojona rodzina powiadomiła policję.
21 grudnia 2013 roku około godziny 8 prezes i naczelnik OSP Stare Juchy (pow. ełcki) otrzymali SMS z Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR) w Ełku o możliwości zadysponowania ochotników do poszukiwań na wodzie. Pół godziny później strażacy z OSP Stare Juchy dostali na swoje telefony wiadomość „OSP alarm bojowy”.

/.../

Dwóch ochotników na pokładzie łodzi ratowniczej ruszyło wzdłuż brzegu w kierunku miejsca, w którym znaleziono łódkę zaginionego. Po rozmowie z policjantami oraz miejscowym zawodowym rybakiem, a także na podstawie roślinności, jaką znaleziono na łodzi poszukiwanego, i kierunku wiejącego wiatru wytypowano trzy prawdopodobne miejsca, w których wędkarz mógł wpaść do wody.

/.../

Gdy pierwszy etap nie przyniósł rezultatu, rozpoczęto etap drugi poszukiwań. Pierwsza rota, ubrana w stroje wypornościowe do ratownictwa wodnego, przeszukiwała jezioro na lewo od punktu startowego, natomiast druga rota ich ubezpieczała.

/.../

Około godziny 12 podczas znakowania drogi dojazdu przez radiostację zgłosił się do dowódcy działań dowódca roty działającej na łodzi, który poinformował o znalezieniu poszkodowanego na przeciwległym brzegu jeziora, w odległości około 800 m od miejsca poszukiwań.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 3/2014.





Obrazy
Druhowie Karol Malinowski i Konrad Nazarowski w skafandrach podczas akcji (Fot. Tomasz Rogucki)

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry