Trybunał o sprawie strażaków ochotników

Trybunał Konstytucyjny ma zbadać, czy nierówne traktowanie strażaków jest zgodne z konstytucją.

Jak informuje Głos Koszaliński, Jan Dzik, członek OSP z Ustronia Morskiego chce być traktowany podczas choroby w podobny sposób, co strażacy zawodowi. Wniosek, który złożył tej sprawie w Sądzie Okręgowym w Koszalinie, może mieć konsekwencje dla wszystkich strażaków ochotników.

We wtorek rozpoczęła się sprawa odwoławcza. Przyjechali na nią koledzy Jana Dzika z kilku pomorskich jednostek OSP. Są przekonani, że ta sprawa dotyczy każdego z nich, bo każdy może podczas akcji ulec wypadkowi.

Jan Dzik blisko rok temu doznał obrażeń w trakcie akcji gaśniczej. Złamał rękę, nogę i biodro. Obecnie przechodzi rehabilitację i nie jest zdolny do pracy. Musi chodzić o kulach. Ponieważ mężczyzna przed wypadkiem prowadził własną działalność gospodarczą, teraz dostaje zasiłek chorobowy na ogólnych zasadach. Zgodnie z nimi jest on pomniejszany wraz z upływającym czasem choroby.

Ochotnik z Ustronia Morskiego domaga się, by traktowano go jak strażaka zawodowego. Chce, by do czasu powrotu do zdrowia zasiłek był stuprocentowy.
- Sąd pierwszej instancji przyznał, że ochotnicy nie są równo traktowani, ale przepisy ustawy o pożarnictwie związały mu ręce. Stąd nasz wniosek o to, by sąd drugiej instancji wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z zapytaniem prawnym, czy takie nierówne traktowanie strażaków jest zgodne z konstytucją - powiedział mecenas Przemysław Przytuła, który reprezentuje Jana Dzika. Sąd przychylił się do tej prośby.

 

www.wprost.pl



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry