Jan Holeksa (Fot. Jerzy Kąkel)
Historia na stemplach
Z wykształcenia technik elektronik, z zamiłowania strażak. Hobby, które realizuje od 40 lat i w które wkłada najwięcej serca, to wykonywanie stempli okolicznościowych.

Mowa o Janie Holeksa z Jastarni (woj. pomorskie). Zaangażowanie w działalność w harcerstwie, straży i PTTK przenikają się w jego życiu nawzajem i ubogacają. – W latach 70. XX w. byłem opiekunem harcerskiej drużyny pożarniczej. Widziałem, jak młodzież starała się poznać tajemnice strażackiego rzemiosła, obsługiwać motopompę, budować linię gaśniczą. Wtedy każdy chłopak chciał być strażakiem. Ja też. U mnie to pragnienie potęgowały tradycje rodzinne, mój dziadek Antoni Kurowski – kawalerzysta, uczestnik wojny 1920 roku – wiele lat należał do ochotniczej straży pożarnej, a mama Otylia Holeksa w latach młodzieńczych była członkiem MDP. Wstąpiłem więc do straży – wspomina druh Jan.

/.../

Zaczęło się, gdy był młodym instruktorem harcerstwa. Z organizacją tą utrzymuje kontakty do dziś jako instruktor. Pamiątką z różnego rodzaju imprez, wyjazdów, obozów były stemple okolicznościowe, czasami wycinane w kartoflu. Gdy wstąpił do straży, zaczął robić stemple na imprezy strażackie. Technika poszła w górę, a materiałem do wykonania stempla był już nie kartofel, a znana każdemu uczniowi gumka myszka. Stemple upamiętniające różnego rodzaju wydarzenia zdobią koperty, karty pocztowe, a niektórzy zbierają je w przeznaczonych na ten cel zeszytach.

/.../

W jego kolekcji dużo stempli poświęconych jest tematyce pożarniczej. Oglądam odbitki stempli. Mają różne kształty: prostokątne, okrągłe, owalne, o kształtach regularnych i takie, na których elementy graficzne wychodzą poza kontur.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 11/2013.




Obrazy
Jan Holeksa (Fot. Jerzy Kąkel)

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry