(autor: Agnieszka Olszewska)
Życia nie zmarnowałem
A ono go nie rozpieszczało. Urodzony przed wojną na biednej polskiej wsi przeżył wiele bolesnych chwil i doświadczył okropności okupacji hitlerowskiej.

Podczas wojny wysiedlony z rodziną do obozu w Łodzi, a potem przetransportowany do Generalnej Guberni w pobliżu Maciejowic. Sześćdziesiąt lat temu pokochał ochotniczą straż pożarną i jest jej wierny do dziś.
Tadeusz Adamski, prezes OSP Dalików, znaczną część swojego życia oddał działalności społecznej. Do straży wstąpił w 1951 roku i od początku bardzo dużo energii i czasu poświęcał swojej jednostce. Wynikało to z wewnętrznej potrzeby niesienia pomocy i służenia drugiemu człowiekowi. –  Ta nowa sytuacja w moim życia wciągała mnie coraz bardziej i bardziej. I tak, nie wiadomo kiedy, zleciało ponad 60 lat, trzy pokolenia – mówi, wzdychając Tadeusz Adamski. – Ale ten bakcyl jest wyjątkowo zaraźliwy.

Trzynaście kadencji
Tadeusz Adamski jest prezesem OSP Dalików (pow. poddębicki, woj. łódzkie) już trzynaście kadencji. W straży pełnił także wiele innych funkcji, był m.in. sekretarzem OSP, prezesem Zarządu Gminnego ZOSP, do momentu reformy administracyjnej w 1990 roku, członkiem Zarządu Okręgu ZW OSP w Łodzi (1974‒1976), członkiem Prezydium Zarządu Wojewódzkiego Związku OSP RP w Sieradzu. Od 1956 roku był członkiem Prezydium Zarządu Powiatowego Związku OSP, a następnie, aż do chwili obecnej członkiem Prezydium Zarządu Oddziału Powiatowego Związku OSP RP w Poddębicach. Był również jednym z delegatów na Zjazd Krajowy Związku OSP w 1974 roku. Swoją uwagę jednak poświecił głównie działalności dalikowskiej straży. Poza tym zawodowo przez wiele lat był naczelnikiem gminy.

 

Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 5/2013.




Obrazy
  (fot. Agnieszka Olszewska)

Komentarze:


Dodawanie komentarzy dostępne po zalogowaniu.


newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry