Koniec kłopotów druhów z Kowalewka

Już niedługo kłopoty finansowe Izby Pamięci w Kowalewku (pow. koniński) mogą się zakończyć.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało, że strażacy nie muszą zwracać dotacji udzielonej im w 2010 roku przez gminę. Z kolei władze samorządowe postanowiły zrekompensować straty poniesione w ubiegłym roku poprzez wynajmowanie pomieszczeń za kwotę ponad 2 tysięcy 400 złotych miesięcznie - informuje Przegląd Koniński.

Izba Pamięci w Kowalewku powstała kilka lat temu. Prowadzą ją w wiejskim Domu Kultury członkowie miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.
Na utrzymanie izby strażacy otrzymywali dotację z gminnego budżetu w wysokości ok. 10 tys. zł. W 2012 roku pieniądze wpłynęły tylko częściowo i OSP popadła w kłopoty finansowe.
- Niedawno otrzymaliśmy jedynie 2 i pół tysiąca złotych na opłaty - powiedział Marek Piniecki, prezes OSP w Kowalewku.

Strażacy nie potrafią wyjaśnić, dlaczego nie przekazano im środków. Podejrzewają, że chodzi o źle rozliczoną dotację za 2010 rok.
Wójt Andrzej Grzeszczak kilka miesięcy temu domagał się od OSP zwrotu 10 tys. zł. Twierdził, że strażacy są winni uchybieniom, które wykryła Regionalna Izba Obrachunkowa.
- RIO stwierdziła uchybienia i zobowiązała wójta do wydania decyzji o zwrocie dotacji. Sytuacja jest dość niezręczna, bo umowa i sposób rozliczenia środków od początku były niewłaściwe - wyjaśniał Andrzej Grzeszczak.

Problem polegał na tym, że kwota 20 tys. zł, przekazywana na prowadzenie izby, powinna pokrywać jedną trzecią wydatków, a pieniądze te rozliczano dla całości. OSP musiałaby oddać około 10 tys. zł.



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry