Podpalacze i strażacy

Niniejszy artykuł niech będzie przestrogą dla tych, którym w głowach lęgną się fatalne pomysły.

Jest kwiecień 2011 roku, Dąbrowa Górnicza, Śląsk. Młodzi mężczyźni: 23-letni Adrian S. i 25-letni Sebastian K. podpalają trawy w pobliżu lasu. Za chwilę płonie także młodnik. Podpalacze zostają oskarżeni, a po roku i siedmiu miesiącach w ich sprawie zapada wyrok skazujący. 

/.../

Można by zapomnieć, gdyby nie fakt, że ogień podłożyli strażacy ochotnicy, co więcej, nie jest to jedyny przypadek, gdy członek ochotniczej straży pożarnej popełnia takie przestępstwo. A to sprawa z wielu względów bolesna i pociągająca za sobą dramatyczne konsekwencje, które dotykają wielu ludzi. Nie tylko samych podpalaczy, choć ten fatalny czyn diametralnie zmienił życie dwóch młodych mężczyzn, z czego może nie do końca zdają sobie oni jeszcze sprawę. Byli członkami wspaniałej organizacji, cieszącej się wielkim zaufaniem w społeczeństwie i w jednej chwili stali się przestępcami.

/.../

Najgorsze jest jednak to, że czyn taki za każdym razem uderza w dobre imię organizacji, na które pracowały i pracują całe pokolenia ludzi oddanych sprawie bezinteresownego niesienia pomocy i pozytywnego działania na rzecz społeczeństwa. A media chętnie podchwytują temat, gdy nadarza się okazja nagłośnienia przypadku strażaka, który zamiast gasić, podpala. Nie mówi się wówczas o tym, że to przypadki incydentalne oraz jak ważną i piękną organizację taki człowiek zdradza swoim czynem. Mówi się po prostu o strażaku ochotniku, który podłożył ogień. 

/../

Można też wyobrazić sobie, co czuł prezes OSP, w której działali obaj skazani mężczyźni, gdy odebrał ode mnie telefon i usłyszał, w jakiej sprawie chcę się z nim spotkać. To musiało być dla niego trudne, ale stawił czoło tej sytuacji i zgodził się na rozmowę. 

 

Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 2/2013.

 



Komentarze:


Dodawanie komentarzy dostępne po zalogowaniu.


newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry